﻿<title_newspaper="Sztandar Młodych">
<title_article="Zwycięska walka ZMP-owców o uzdrowienie Gminnej Spółdzielni 'Samopomoc Chłopska' w Żebrach-Włostach">
<author_1=”Jan Kapela”>
<author_2=””>
<language=”pl”>
<style=”press”>
<year="1951">
<month="12">
<date=”1951-12-03”>
<period=”d”>
<status=”1_obieg”>
<support=”paper”>
Chłopi gminy Kozłów, w pow. pułtuskim, woj. warszawskie od dawna krytykowali nieporządki i złodziejstwa, jakie bujnie pieniły się w Gminnej Spółdzielni "Samopomoc Chłopska". Gminna Spółdzielnia znajdowała się w Żebrach-Włostach. Gdy do sklepu przywożono towary, pierwszymi, którzy je wykupywali, byli zawsze kułacy i inni bogaci kumotrzy prezesa, niejakiego pana Majewskiego. Żaden towar nie trafiał nigdy w ręce chłopów małorolnych i średniorolnych, dla których był przeznaczony.
Kumoterstwo pana Majewskiego z bogaczami było obficie zakrapiane wódką, tym bardziej, że Majewski słynął na całą okolicę jako pierwszy pijak. Zresztą Majewski nie tylko sam ciągle się upijał, lecz rozpił kułacką wódką i w ten sposób całkowicie podporządkował sobie innych pracowników ‒ Wiśniewskiego, Śmierskiego, Bonę, Biegałę. Wkrótce z kasy zniknęło 11.000 złotych, za to częściej lała się w zarządzie wódka.
Sześciu ZMP-owców z GS-u
Chłopi długo krytykowali Gminną Spółdzielnię, ale rzecz w tym, że tylko krytykowali, natomiast nikt nie zdobył się na to, aby stanąć do walki z kliką kułackich kumotrów.
Wśród pracowników Gminnej Spółdzielni znalazło się jednak sześciu ZMP-owców. Byli to ludzie odważni, wrażliwi na nieporządki i złodziejstwa, pilnie wsłuchujący się w krytyczne głosy chłopów małorolnych i średniorolnych, a co najważniejsze, zdecydowani do czynnej walki o ulepszenie pracy GS-u. I właśnie od nich sześciu wyszło pierwsze celne uderzenie przeciwko pewnej siebie klice kułackich kumotrów.
Koniec rządów kułackich kumotrów
ZMP-owcy wystąpili do władz powiatowych o zwołanie narady Gminnej Spółdzielni "SCh" w Żebrach-Włostach. Komitet Powiatowy PZPR poparł wystąpienie ZMP-owców i sekretarz KP tow. Chrzanowski osobiście przyjechał na naradę.
Narada była burzliwa, lecz zarzuty kumania się z kułakami i rozkładania pracy spółdzielni były nie do odparcia.
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_2>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>
